Przez wieki obraz i dźwięk były najtwardszą walutą dowodową dla ludzi. W dobie generatywnej sztucznej inteligencji, deepfake’ów oraz zaawansowanych algorytmów waluta ta coraz częściej pozostaje bez pokrycia. Czy w świecie syntetycznych mediów, masowych manipulacji i sklonowanych głosów czeka nas epidemiczna apokalipsa, w której przestaniemy wierzyć we wszystko? Mateusz Łabuz tłumaczy, dlaczego w obliczu rewolucji AI nie możemy stracić z oczu człowieka i jego unikalnej podmiotowości.
W dobie generatywnej sztucznej inteligencji coraz trudniej jest wierzyć własnym oczom i uszom. Przez wieki to, co widzieliśmy i słyszeliśmy, stanowiło ostateczny dowód prawdy. Dziś, gdy stworzenie wiarygodnego deepfake’a lub sklonowanie ludzkiego głosu zajmuje zaledwie chwilę, powoli wkraczamy w erę powszechnej niepewności. Mateusz Łabuz, naukowiec z Instytutu Badań nad Pokojem i Polityką Bezpieczeństwa na Uniwersytecie w Hamburgu oraz ekspertem ds. mediów syntetycznych wyjaśnia, dlaczego tradycyjny sceptycyzm przestaje wystarczać i czym grozi nam tzw. epidemiczna apokalipsa, czyli moment, w którym zaczniemy masowo podważać nawet informacje autentyczne. Rozmówca Renaty Trzcińskiej mówi również o wpływie algorytmów na ludzkie emocje, zagrożeniach związanych z oszustwami telefonicznymi nowej generacji oraz konieczności ochrony ludzkiej godności i podmiotowości w starciu z maszynami.
Zapraszamy na podcast z dr Mateuszem Łabuzem "AI i wojny informacyjne. Demokracja i podmiotowość człowieka wymaga obrony"